Polska amnezja

Ignorancja historyczna większości polskiego społeczeństwa i jego „elit” oraz elit zapewne nie odbiega jakoś szczególnie od średniej ignorancji ludzkości głupiejącej powszechnie (to nie opinia, ten proces zbadano naukowo, przynajmniej w Europie), ale w naszym położeniu ma zupełnie innej wagi skutki od dajmy na to ignorancji nowozelandzkiej.

Poza tym jest w sporej części efektem czegoś, co w mojej opinii powinno zyskać własną nazwę „zbrodni naukowej”, czyli świadomego fałszowania, gumkowania i akcentowania pod tezę historii poprzez uprawianie tzw. „polityki historycznej” (to oksymoron). W Polsce najtragiczniejsze skutki ta „polityka” przynosi obecnie w obszarze stosunków z Ukrainą, a tym samym wpływa niestety na sytuację całej wolnej od Rosji Europy. Oczywiście w tej sprawie nie ma na świecie niewinnych, każde państwo ulega pokusie uprawiania własnej „polityki historycznej”, ale jako się rzekło: innej skali skutki dla reszty współczesnego świata mają kłamstwa Kremla, a innej ukrywanie zbrodni z czasów kolonialnych w historii Belgii czy Holandii, z całym szacunkiem dla wszystkich ofiar.

Niestety polska „narracja” historyczna (narracja jest tu synonimem ordynarnego kłamstwa) obiektywnie rzecz biorąc najbliższa jest właśnie tej putinowskiej. W obu oba kraje to wieczne ofiary reszty świata, nie tylko niczemu niewinne, ale wręcz cywilizujące niewdzięcznych sąsiadów, którzy mszczą się na nich za otrzymane samo dobro. Zauważmy, że historycznie oba „same dobra” starły się na obszarach wymagających zdaniem ich krzewicieli „cywilizowania”, czyli przede wszystkim Ukrainy i Białorusi. I w obu „imperiach dobra” (naszym sprzed wieków, ale obecnym w mózgach współczesnych, rosyjskie trwa nadal realnie) budzi oburzenie fakt, że obiekty misji cywilizacyjnej najchętniej pogoniłby jednych i drugich misjonarzy w cholerę. Z tym że oczywiście współcześnie Polska i Rosja mają w tym zakresie zupełnie różne możliwości. Toteż Rosja morduje otwarcie, a Polska skromnie pozbawia prawa do leczenia ukraińskich uchodźców. Rozumiał to już Piłsudski, rozumiała to paryska „Kultura”, rozumiał to nawet generał Anders, czczony przecież przez najaktywniejszych i najszkodliwszych prawicowych uprawiaczy „polskiej polityki historycznej” (nie uprawia jej jednak oczywiście wyłącznie prawica).

Przypominam te postaci nie bez kozery, bo to, co się wyprawia ostatnio w Polsce jest właśnie efektem wieloletniego świadomego szerzenia ignorancji historycznej przez polityków i zdemoralizowanych polityką „historyków”. Karykaturalny Nawrocki chcący odebrać Zełeńskiemu Orla Białego wraz chórem innych oburzonych przypomina mi jednobrzmiący potępieńczo chór “niezłomnej” emigracji londyńskiej i propagandy PRL-u, kiedy Anders w latach 60. forsował (skutecznie) przyznanie Virtuti Militari generałowi Pawło Szandrukowi, oficerowi armii carskiej, Ukraińskiej Republiki Ludowej, polskiej we wrześniu 39 roku (właśnie za bohaterstwo w tej kampanii Sz. otrzymał ten order), a potem dowódcy Ukraińskiej Armii Narodowej utworzonej przez Niemców. W skład tej armii, tworzonej przez różne nurty ukraińskich niepodległościowców, nie tylko nacjonalistów spod znaku Bandery, wchodziła, mili państwo, m.in. również niewątpliwie zbrodnicza osławiona 14 dywizja Waffen SS Galizien. Szandruk w 1945 roku poddał swoje jednostki zachodnim aliantom. Wiedział bowiem, że stalinowska Rosja ich wymorduje. Kiedy zaś dowiedział się o porozumieniu aliantów ze Stalinem, w wyniku którego w jego łapy mają wpaść wszyscy kolaboranci uznawani przez niego za obywateli sowieckich, spotkał się z Andersem. Co zrobił Anders, doskonale zdający sobie sprawę z tego, co się działo na Wołyniu? Generał interweniował u Anglików i Amerykanów, żeby żołnierze UAN, którzy przed wojną byli obywatelami Rzeczypospolitej zostali z tej umowy ze Stalinem wyłączeni. I w ten sposób ocalił jakieś 8 tysięcy osób. W tym na pewno zbrodniarzy wojennych. Ba! Prawie 200 z nich przyjął potem do polskiej armii.

Warto o tym pamiętać np. wobec faktu, że z kolei osławiona Brygada Świętokrzyska, również kolaborująca z Niemcami i popełniająca zbrodnie na Żydach i Polakach, nigdy nie została przyjęta w poczet Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Generał Anders musiał wiedzieć i czuć o wiele więcej w kwestii skomplikowanych stosunków polsko-ukraińskich niż jakiś współczesny nam dresiarz z tytułem doktora czy prezydenta, tak mi się przynajmniej wydaje. I to nie tylko dlatego, że uratował mi część rodziny, która w oraz z II Korpusem wyszła z „nieludzkiej ziemi”, a jeden z jej członków dostał potem Virtuti za Monte Cassino.

Ale ja pewnie jestem wrednym klasistą, który gardzi ludem lubującym się w ustawkach, wyłudzaniu kawalerek od staruszków czy katowaniu ukraińskich 17-latków na ulicach. Cóż, nobody’s perfect, Szanowni Państwo. 

TEKST/ ARTICLE CREDIT: KAJETAN JAN WRÓBLEWSKI

Pomóżcie nam pomagać/ Help us to help

Międzynarodowa relokacja uchodźców odbywa się jedynie siłami NGO-sów pozbawonych instytucjonalnego wsparcia. Prosimy, pomóżcie nam pomagać. Linki do zrzutki i PayPal na dole strony. Dziękujemy pięknie za każdą wpłatę!/ International relocation of refugees is done only by the forces of NGOs without institutional support. Please help us to help. Dropbox and PayPal links at the bottom of the site. Thank you beautifully for every donation!

Numer konta bankowego fundacji Asymetryści/ Asymmetrists Foundation bank account number:

PLN 13 1140 2004 0000 3302 8076 9295 ■ EUR IBAN PL73 1140 2004 0000 3612 1816 2973

Pomóżcie nam pomagać/ Help us to help

Każda wasza wpłata ratuje życie ludzi i zwierząt – ofiar rosyjskiej napaści na Ukrainę/ Each of your contributions saves the lives of people and animals – victims of the Russian assault on Ukraine.

Pomóżcie nam pomagać/ Help us to help

Każda wasza wpłata ratuje życie ludzi i zwierząt – ofiar rosyjskiej napaści na Ukrainę/ Each of your contributions saves the lives of people and animals – victims of the Russian assault on Ukraine.